Wyposażamy Sklepy
Wyposażamy sklepy
Wyposażamy Biura
Wyposażamy biura
Wyposażane sklepy przez ABM
Realizacje

Nr 4/2007 * System Prowadzenia Klienta



od_wejscia_do_kasy_781




Wyposażenie - Od wejścia do kasy

SYSTEM PROWADZENIA KLIENTA to element, na który rzadko zwracamy uwagę. Warto się mu jednak przyjrzeć, gdyż decyduje o prawidłowym przepływie klientów w sklepie.

Wybór rodzaju systemu zależy przede wszystkim od wielkości sklepu. Placówki o powierzchni do 70-100 m2 zazwyczaj obywają się bez jakiegokolwiek systemu. Nieliczni właściciele małych sklepów decydują się na najprostszy układ, obejmujący pojedynczą bramkę. Jest to bramka sprężynowa - samoczynnie zamyka się po wejściu klienta, lecz trzeba ją otworzyć ręcznie. Podobny układ można także napotkać w większych sklepach o powierzchni 100-500 m2, zwłaszcza jeśli w sklepie są tylko koszyki. Wtedy wystarczy bramka mechaniczna i przegroda ukierunkowująca ruch w sklepie. Jeśli jednak klienci robią zakupy, korzystając z wózków, bardziej odpowiedni będzie kołowrót i bramka do przepuszczania wózków. Tego typu system lepiej też ukierunkowuje ruch klientów - sam fakt wejścia mobilizuje klienta do obejścia sklepu i skierowania się do wyjścia znajdującego się w innym miejscu sklepu lub, co oczywiście najkorzystniejsze, do kasy. Jeśli zamontowana jest bramka mechaniczna, zdarza się, że klienci starają się wyjść tą samą drogą. Kołowrót raczej zniechęca ich do tego pomysłu.
Do dużych sklepów - sporadycznie nawet tych o powierzchni 300-500 m2 - wybierane są systemy elektroniczne. Jest to uzależnione od zasobności sklepu, gdyż systemy takie są znacznie droższe od "mechanicznych". Oczywiście w przypadku hipermarketów inne systemy niż elektroniczne nie wchodzą w rachubę. Tego typu systemy dobrze sterują ruchem klientów, zniechęcając do wychodzenia drogą inną niż wyznaczona. - Bramka elektroniczna może być zaopatrzona w fotokomórkę lub radar - wyjaśnia Ryszard Rudnik, kierownik ds. handlu krajowego firmy ABM Wyposażenie Sklepów. - System z fotokomórką wymaga ustawienia słupka w odległości 1-1,5 metra od bramki. Na nim właśnie umieszcza się fotokomórkę, a mijając ją, klient uruchamia bramkę. Dodatkowy słupek może komplikować aranżację powierzchni w sklepie. Radar z kolei jest umiejscowiony na słupku bramki, nie wymaga instalowania dodatkowych elementów, więc przestrzeń przed bramką jest wolna. Jest to bardziej praktyczne rozwiązanie. Radar "omiata" całą przestrzeń w pobliżu bramki, więc niezależnie od kierunku, z którego nadchodzi klient - na wprost czy z boku - zostanie ona uruchomiona. System ten jest bardziej funkcjonalny, dodatkowo nie występują w tym przypadku problemy związane ze zbyt szybkim podchodzeniem klienta - w takich sytuacjach bramka uruchamiana fotokomórką, zwłaszcza jeśli ta ostatnia umieszczona jest zbyt blisko, może nie zdążyć zareagować.
Zdecydowanie nie sprawdzają się systemy malowane. Ryszard Rudnik: - 99 procent naszych klientów wybiera elementy chromowane. Tylko w nielicznych przypadkach, gdy wynika to z całościowej koncepcji estetycznej sklepu, przygotowujemy elementy malowane. Są one wykonywane tylko na specjalne zamówienie. Elementy chromowane są prawie niewrażliwe na obicia, malowane zaś po kilku miesiącach użytkowania wyglądają niezbyt estetycznie.
- Usterki systemów prowadzenia klienta są bardzo rzadkie i zazwyczaj łatwe do naprawy - mówi Jolanta Kurzewa z firmy Bako-2000. - Najczęściej zdarzają się zagięcia lub obicia. Plastikowe elementy z reguły jednak dobrze neutralizują uderzenia. Występują także drobne usterki mechaniczne - popsuta sprężyna w bramce sprężynowej, zacięcie systemu obrotu w kołowrocie - ale są to sporadyczne przypadki. W przypadku systemów elektronicznych zdarzają się awarie czujników. Spostrzeżenia te potwierdza Ryszard Rudnik: - Generalnie system na przestrzeni kilku lat jest bezobsługowy. Najczęściej klienci powodują uszkodzenia, próbując wychodzić w odwrotną stronę, co doprowadzić może do pęknięcia sprężyny bramki. Zdarza się także konieczność wymiany łożyska. Są to jednak sytuacje sporadyczne. W przypadku kołowrotów - wyposażone są one w system antypaniki, by pod naporem klientów móc otworzyć się w stronę przeciwną - nagminne występowanie tej sytuacji doprowadzić może do uszkodzenia elementów młynka.
W celu zapewnienia bezproblemowej eksploatacji ważne jest prawidłowe skonfigurowanie elementów prowadzących - rury i słupków. Słupki podtrzymujące rurę powinny być rozstawione co metr, w przypadkach uzasadnionych wymogami aranżacji sklepu nieznacznie więcej. Znaczne przekroczenie tej wartości spowoduje spadek sztywności całej konstrukcji. W momencie oparcia się klienta o rurę - czasem klienci nawet na niej siadają - może dojść do jej trwałego wygięcia.
Trwałość systemu zależy od miejsca jego zamontowania, a dokładnie od odległości do wejścia. Elementy systemu bowiem nie najlepiej znoszą wodę i sól nanoszoną wraz z obuwiem klientów w porze zimowej. Może wystąpić korozja elementów osadzonych przy podłodze, gdyż - choć są zabezpieczone antykorozyjnie - do ich budowy nie stosuje się stali nierdzewnej. Nie należy jednak obawiać się, iż narazimy na szwank nasz system przez codzienne mycie podłogi. Handlowcy potwierdzają tezę o dużej trwałości systemów. - System w naszym sklepie dobrze sprawdza się od początku działalności, czyli do roku 1994 - przyznaje Ewa Zając, dyrektor ds. handlu detalicznego krakowskich delikatesów Ziko. - Jest to bardzo prosty system, składający się z bramki z kołowrotkiem. Choć nie ma z nim żadnych problemów, przy okazji planowanej, gruntownej przebudowy pawilonu, zainstalujemy bardziej nowoczesny, elektroniczny system.
Ceny systemów prowadzenia klienta są bardzo zróżnicowane. Ich poziom zależy od rodzaju systemu, a także od producenta. - Bramka wejściowa sprężynowa to koszt około 700 zł netto, kołowrót oferujemy w cenie około 1500 zł (do tego dochodzi ogranicznik i bramka na wózki) - mówi Ryszard Rudnik. - Na systemy elektroniczne przeznaczyć musimy około 4000-6000 zł (systemy z radarem są kilkaset złotych droższe od odpowiedników z fotokomórką), lecz jest to cena za jedno skrzydło, a system najczęściej funkcjonuje jako podwójny. Z wyjątkiem systemów elektronicznych niemieckiej firmy Wanzl, oferujemy sprzęt własnej produkcji. Nowe elementy wiodących producentów światowych mogą kosztować nawet 50-60 procent więcej niż nasze. Zamawiają je głównie hipermarkety, które zazwyczaj mają centralnie wynegocjowane korzystne warunki bezpośrednio u producenta. Mniejsze sklepy szukają tańszych rozwiązań, prezentujących dobry poziom jakościowy i estetyczny.
Niektórzy decydują się na alternatywne rozwiązanie - zakup systemów używanych. - Moim zdaniem opłaca się kupować sprzęt używany, ale tylko wiodących producentów światowych - ocenia Jolanta Kurzewa. - Jest to sprzęt bardzo solidny. Nowy sprzęt tych firm jest horrendalnie drogi. Ceny używanych urządzeń czołowych firm są porównywalne, czasem nieco niższe, z cenami nowych urządzeń polskich producentów. Dobrze wyremontowany sprzęt renomowanej firmy obliczony jest na wieloletni okres użytkowania.

Rafał Kopeć

« Powrót